Emilian Wojnowski
← Wróć do bloga

POD WODĄ CHŁODNIEJ

Photo by Paulius Dragunas on Unsplash

154 lata temu francuski pisarz Juliusz Verne, znany z powieści przygodowych i science fiction (na tamte czasy to była fantastyka naukowa, dziś to rzeczywistość), opublikował książkę zatytułowaną „Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi”. Czytałem ją dwukrotnie, raz jako młody nastolatek, drugi raz, jako dwudziestoparolatek (w postaci audiobooka), by w któreś upalne lato na nowo przeżyć tę przygodę i przy okazji schłodzić się w podmorskich głębinach w trakcie malowania płotu przed domem. Nie była to pierwsza przeczytana przeze mnie książka tego autora, ale to on jako pierwszy zabrał mnie na literacką przygodę za czasów podstawówki, kiedy jeszcze nie wiedziałem, że to w ogóle możliwe, i chcąc nie chcąc zostałem dzieckiem kapitana Granta. „Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi” to powieść uważana za klasykę zarówno w swoim gatunku, jak i w literaturze światowej… i choć obecnie może nie być tak porywająca (niektóre nowe wydania wywalają z niej nawet naukowe obliczenia, żeby młodzi mogli skupić się wyłącznie na rozrywkowej warstwie książki), i tak wypadałoby się z nią zapoznać.

Warto jednak zwrócić uwagę na oryginalny tytuł powieści (Vingt Mille Lieues sous les mers lub nawet na angielskie tłumaczenie: Twenty Thousand Leagues Under the Seas), gdzie jednostką długości jest „lieue” – czyli liga morska. Jedna liga morska to trzy mile morskie, czyli nieco ponad 5,5 km. W przeliczeniu na kilometry to 111120 kilometrów — a to tak, jakby okrążyć Ziemię wokół równika trzykrotnie, półtora raza polecieć na Księżyc czy z Warszawy do Sydney około siedmiu razy.

A zatem oryginalny francuski tytuł sugeruje trzykrotnie dłuższy dystans niż jego polskie tłumaczenie, a to z kolei oznacza — pół żartem, a pół serio — że polski czytelnik spędzi na podmorskim statku dużo mniej czasu.

Ale czy powinien się tym przejmować? Niekoniecznie. Ponieważ ja, mua, daję wam szansę, w pełni legalną, by wspólnie na statku kapitana Nemo pokonać jeszcze jedną podmorską milę. Opowiadanie pt. JESZCZE JEDNA MILA PODMORSKIEJ ŻEGLUGI możecie przeczytać w antologii „Odmęt”, wydawnictwo Planeta Czytelnika. Serdecznie do tego zachęcam!