Emilian Wojnowski
← Wróć do bloga

WYMYŚLIŁEM NOWE PRAWO

Photo by Tingey Injury Law Firm on Unsplash

Powinno zostać ustanowione prawo, jeśli nie ogólnopolskie — a nawet nie ogólnoświatowe — to przynajmniej lokalne, a jeśli nie lokalne, to chciałbym, by zostało to niepisaną umową społeczną:

*ten, kto stoi w kolejce do kasy Z LODEM, powinien być przepuszczany, a ten, kto ma więcej zakupów w koszyku czy wózku, tym bardziej powinien czuć się w obowiązku to uczynić, natomiast jeśli tego nie czyni, należałoby wywierać na nim presję w postaci ciężkiego wzroku, a w następnej kolejności — jeśli to nie podziała — warto upomnieć go słownie

*ten, kto ma dwa lody, powinien być przepuszczony w pierwszej kolejności, ponieważ jednego loda można jeszcze rozpakować i zjeść na miejscu, czego nie można uczynić w przypadku, gdy jest ich więcej; ponadto, jeśli ma więcej niż jednego, należy wykazać się empatią i wyobrazić sobie, jaką przykrość może ów konsument sprawić temu, dla kogo kupuje rozpuszczone lody

*(swoją drogą, nie powinno się mieć do nikogo pretensji, jeśli w upalny dzień zacznie konsumować loda w sklepie, przed dokonaniem płatności — chyba że wyraźnie zanosi się na to, iż ów ktoś będzie chciał tego uniknąć)

*ten, kto ma małego loda — na przykład na patyku — powinien być przepuszczony w pierwszej kolejności, gdyż lody w pudełku wolniej się topią, a lód na patyku, gdy zazna ciepła, nie będzie już sobą i nie będzie go można zjeść bez większych trudności, o ile w ogóle, natomiast jeśli konsument zacznie jeść loda na patyku już w kolejce, musi oczywiście przepuścić tego, kto tego nie robi, a kto również ma loda

*ten, kto ma loda na patyku, też powinien być przepuszczany przed tego, kto ma loda rożka, gdyż rożek — jako że większa jego część jest otoczona wafelkiem — potrzebuje więcej czasu, by się roztopić, chyba że — i znowu — konsument zacznie jeść loda już w kolejce; wówczas pierwszy idzie ten, kto nie je loda

*ten, kto bierze lodowe kanapki — które można ułożyć w kartonie jak kostki, jedna przy drugiej — powinien przepuścić tego, kto ma lody w pudełku plastikowym/fabrycznym, gdyż ułożone w kartonie lodowe kanapki będę mogły dłużej zmagać się z ciepłem

*jeśli bierzemy loda z zamrażarki, a poczujemy, że jest lekko rozpuszczony, odrzucamy go na bok, a najlepiej wkładamy pod inne — im głębiej, tym lepiej — a sobie bierzemy tego ze spodu

*jeśli poczujemy, że nie tylko jeden lód jest lekko rozpuszczony, ale wszystkie na wierzchu, powinno się zgłosić to do obsługi sklepu, a nawet, do cholery, poruszyć tę kwestię na szerszą skalę, bo do czego to podobne, żeby sklep robił sobie oszczędności na prądzie (jeden czy dwa stopnie mniej w zamrażarce to mniej prądu, w przypadku supermarketów gigantów to kwoty milionowe) i sprzedawał nadtopione lody, które tak na dobrą sprawę nie nadają się wtedy do jedzenia, nawet jeżeli koniec końców po dowiezieniu ich do domu zamrozi się je ponownie!