Emilian Wojnowski
← Wróć do bloga

Kwestionariusz Prousta (7)

Photo by Markus Winkler on Unsplash

Siostra opowiedziała mi o kwestionariuszu Marcela Prousta, a ja postanowiłem zagrać w tę grę, co on. Pytań jest 35, są uwspółcześnione, a ja co i raz będę odpowiadał partiami.

Część 7 (ostatnia):

31. Jakie są twoje ulubione imiona?

Adolf, Heinz. Nie no, żartuję. Lubię imiona osób, które kocham i szanuję, bo te mi się wówczas z nimi kojarzą, są po prostu nacechowane tym, co najbardziej podziwiam i szanuję w osobach, które je mają. Idąc tym tokiem rozumowania, najpiękniejsze imię będzie tym, które nosi osoba, którą najbardziej kocham.

32. Czego najbardziej nie lubisz?

Sytuacji, nad którymi nie mogę zapanować, a na których mi zależy i wiem, że wyszłyby i mi na dobre, i innym, gdybym tylko mógł cokolwiek w tej materii zmienić.

33. Czego najbardziej żałujesz?

Gdybym mógł cofnąć się w czasie, powstrzymałbym niektóre słowa, które zapewniły mi solidne dawki wstydu, tak bym nie musiał zwijać się w sobie na wspomnienie o nich. Pomijając sytuacje tego rodzaju, nie żałuję niczego i niczego nie zrobiłbym inaczej niż zrobiłem.

34. Jak chciałbyś umrzeć?

Bardziej wiem, jak bym nie chciał — w szpitalu, zmagając się z chorobą lub inną dolegliwością, która by mnie stopniowo wykańczała, a inni musieliby na to patrzeć. Chciałbym chyba zasnąć w cieniu na górce. Ewentualnie dostać zawału na wieść o tym, że mam syna, którego nie powinienem mieć.

35. Jakie jest Twoje motto?

To zapewne słowa Epikteta, który mówił: „Jest tylko jedna droga do szczęścia — przestać się martwić rzeczami, na które nie masz wpływu”. W tym staram odnaleźć się swoje szczęście. Albo kredo asasynów: „Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone”, co oznacza, że świat wokół nas nie jest rzeczywistością absolutną, a my, jako istoty ludzkie, nie jesteśmy w stanie w pełni postrzegać tego, co wokół, i doświadczamy jedynie niewielką część całości. Za wszystko w życiu odpowiadamy sami. Jesteśmy wolni, by widzieć i słyszeć to, co chcemy, i nikt nie może nam tego odebrać. Możemy żyć tak, jak chcemy, ale musimy przy tym uważać, jak żyjemy i ponosić odpowiedzialność za własne decyzje.